Dzik jest dziki, dzik jest…

Kiedyś myślistwo stanowiło główną atrakcję czasu rekreacji dla mężczyzn. Z biegiem czasu proporcja zmieniała się na rzecz innych przyjemności, tak samo jak ewoluowała broń. Dzisiaj myślistwo przypomina bardziej Formułę 1. Jak się więc w tym połapać?

Najważniejszym z elementów – oczywiście oprócz broni – jest optyka myśliwska. Pozwala ona dostrzec cel z naprawdę dużej odległości; i nie chodzi tu o zabawkowe lornetki dołączane do gazetek z Kaczorem Donaldem, ale prawdziwą optykę o mocy lunety, przybliżającą obiekty z odległości kilometra, uzupełnioną filtrami albo noktowizorem. Wszystko to, niestety, jest bardzo drogie i mało kogo stać na taki wydatek, zwłaszcza, jeśli swoją przygodę dopiero zaczyna albo przygotowuje się do 'remontu’ swojego sprzętu i już wie, że będzie musiał przeznaczyć na niego sporo pieniędzy. Z pomocą przychodzi, rzecz jasna, używana optyka.

Stalowe nerwy

Używana optyka ma to do siebie, że życie jej nie doświadcza. Szkło musi być mocne i poza drobnymi zarysowaniami, które i tak zdarzają się dość rzadko – no bo jak – nie ulega zniszczeniu. Podobnie inne części mechaniczne. Dobre produkty firmy Svarowski lub Carl Zeiss Jena potrafią przetrwać dziesięciolecia i być odsprzedawane po prawdziwie wysokich cenach. Jednakże, gdzie je kupić? Gdzie się dowiedzieć, jak je zamontować, w końcu instrukcję obsługi – nie tak, jak lornetkę – dawno już przeżarły mole. Tu z pomocą przychodzi strona optykamysliwska.pl. Jest to swoiste kompedium wiedzy na temat myślistwa a także strefa wymiany ogłoszeń sprzedaży każdego elementu sprzętu myśliwego. Optyka myśliwska jest tam obecna w każdym wymiarze.

Prokonsumenckie podejście

Najważniejsze natomiast na stronie optykamysliwska.pl jest podejście. Kupno takich drogich rzeczy nigdy nie wiąże się z uśmiechem portfela, ale można to osłodzić ciekawymi artykułami, poradami i poczuciem, że czyta się eksperta, który pasjonuje się tym co robi. Co więcej, nie trzeba się wstydzić kupna używanej optyki – wiele firm nie produkuje już żadnego sprzętu albo rozpadło się poprzez malejące zainteresowanie myślistwem. Mimo tego, ich produkty – mające nierzadko kilkadziesiąt lat – jakościowo zostawiają w tyle lornetki i lunety z dwudziestego pierwszego wieku. Czasami stare – lub używane – nie musi wcale oznaczać gorszego lub obciachowego.

Podziel się z innymi!